czwartek, 2 czerwca 2016

Przemyślenia Agnes Moore na temat sztucznych przyjaciół.


Na pewno każdy z was spotkał się z takim określeniem. Osobiście, ja spotkałam się z nim wiele razy. Czy płaczę z tego powodu? Może trochę, jak uświadomię sobie po raz kolejny jak przyjaciele mogą wbić nóż w plecy.
Czy tylko wy starcie się jak najbardziej pielęgnować związek z drugą osobą? Ja starałam się za bardzo. Doprowadziło mnie to do kompletnego osamotnionia, które jest ZŁE! przez to mam teraz problemy, żeby w odezwać się do kogoś. Często siedzę cicho jeżeli mam z kimś gadać. Pisemnie? Jest mi już łatwiej, dlatego wolę poznawać osoby przez Internet i wiem, że jak ona mnie skrzywdzi, to nie będę tak po tym płakać, jak po kontakcie z osobą którą widywałamna codzień, z którą kiedyś spędziłam świetne chwile.
Kilka lat temu, jak moje relacje z przyjaciółką były bardzo dobre, zapoznałam ją z dwoma chłopaki, których poznałam. Jednego przez NK a drugiego dzięki tamtemu w grze. Grało nam się świetnie w trójkę. Kiedy grałam z jednym z nich, to wpadła do mnie z zaskoczenia przyjaciółka. Z czasem czułam, że tracę dwie osoby. Do nich doszła trzecia.
Czułam, się jak kompletna idiotka. Myślałam cały czas, dlaczego. Przecież nie chodziło mi o to. Chciałam żeby się zaprzyjaźnili, ale nie żeby zapominać o mnie. Ciekawi mnie, jakby oni się czuli na moim miejscu. Nie jestem osobą, która od razu z płaczem idzie do mamy. Wolę to zatrzymać dla siebie. Do dzisiaj z żadnym z nich nie mam kontaktu. Od kilku lat...
Wyobraźcie sobie taką sytuację: poznajcie ze sobą znowu kilka osób. Tym razem przez dłuższy czas jest spoko - jest normalnie. Ale z czasem jednak zaczynasz zanikać w śród nich, bo jesteś inna? Inny? Nawet nie znasz powodu. Jesteś zostawiony tak naprawdę na pastwę losu, nikt nie wie jak ta znajomość się dalej potoczy. Czy jeszcze będziesz w bliższych relacjach z innymi. Ostatnio słyszałam o pewnej sytuacji. Była ze znajomymi. Rozmawiali przez Skype, i tak naprawdę  ona siedziała cały czas cicho, bo do niej nic nie mieli, a o czym ona miała z nimi gadać, jak oni grali cały czas w Terrarię, która na jej komputerze nie chce działać, mimo że kiedyś jej działał? Nawet nie wiedziała co tak naprawdę tam robią, tylko słuchała ich jęków i krzyków. Mimo, że się nie dochodziło do aktów seksualnych. Chyba.
Jak ja oceniam przyjaciół? Są jak cycki, czyli sztuczni i prawdziwi. Sztuczni zawsze znajdą sposób, żeby zranić nas, nie ważne jak. Zawsze znajdą sposób.

Pamiętaj! Agnes wie co robisz...zawsze.
źródło zdjęcia: Pinterest

1 komentarz:

  1. Ha, doskonale potrafię sobie wyobrazić taką sytuację.
    Kiedy przestajesz być kimś ważnym.
    Kiedy jesteś już tylko cieniem, choć kiedyś tak nie było.
    Cudowne uczucie :')

    OdpowiedzUsuń